Pszczoły – mali bohaterowie naszej kuchni. Dlaczego warto sięgać po miód z Pogórza?
Gdy sięgamy po soczyste jabłko, pachnące maliny, śliwki czy aromatyczne jabłka, rzadko zastanawiamy się, komu zawdzięczamy ich obecność na naszym stole. Tymczasem za większością tych produktów stoją pszczoły oraz dzikie zapylacze – niewielkie owady wykonujące jedną z najważniejszych prac w przyrodzie. Bez ich codziennej aktywności nasza kuchnia wyglądałaby zupełnie inaczej. Naukowcy szacują, że około 75% gatunków roślin uprawianych na potrzeby żywności w różnym stopniu zależy od zapylania przez owady. To właśnie dzięki pszczołom, trzmielom, motylom i innym zapylaczom możemy cieszyć się bogactwem owoców, warzyw oraz wielu roślin przyprawowych. Ich praca wpływa nie tylko na wysokość plonów, ale także na jakość i wielkość owoców. W praktyce oznacza to, że zapylacze są jednym z fundamentów bezpieczeństwa żywnościowego i nowoczesnego rolnictwa.
Mikroregion Pogórze od wieków sprzyja pszczelarstwu. Malownicze wzgórza, kwitnące sady, łąki pełne dzikich kwiatów oraz bogactwo roślin miododajnych sprawiają, że powstają tu miody o wyjątkowym smaku i aromacie. Każdy słoik miodu z Pogórza jest efektem współpracy natury i człowieka – pracy tysięcy pszczół oraz troski lokalnych pszczelarzy, którzy dbają o swoje pasieki i zachowanie bioróżnorodności.
Choć miód najczęściej kojarzy się z dodatkiem do herbaty, jego kulinarne możliwości są znacznie większe. Od pokoleń wykorzystywany jest do przygotowywania pierników takich jak Piernik Tarnowski, miodowników i innych tradycyjnych wypieków. Doskonale komponuje się również z chlebem na zakwasie, serami, owocami, orzechami czy daniami mięsnymi. Coraz częściej zastępuje cukier w nowoczesnej kuchni, nadając potrawom naturalną słodycz oraz niepowtarzalny aromat. Na Pogórzu miód doskonale łączy się z lokalnymi produktami – jabłkami, śliwkami, malinami, dynią, fasolą „Piękny Jaś”, ziołami czy orzechami. Jest składnikiem regionalnych wypieków, deserów, konfitur i marynat, podkreślając ich naturalny charakter. Wybierając lokalny miód, nie tylko wzbogacamy smak przygotowywanych potraw, ale również wspieramy rozwój regionalnej gospodarki i rodzinnych gospodarstw pszczelarskich.
Nie można jednak zapominać, że pszczoła miodna nie jest jedynym sprzymierzeńcem rolników. Ogromną rolę odgrywają również dzikie zapylacze – trzmiele, murarki ogrodowe, pszczoły samotnice czy motyle. Często pracują wtedy, gdy pogoda nie sprzyja pszczołom miodnym, skutecznie zapylając sady, plantacje owoców i warzyw. Dlatego tak ważne jest zachowanie kwietnych łąk, zadrzewień i miejsc, w których owady mogą znaleźć schronienie oraz pokarm.
Każdy z nas może pomóc zapylaczom. Wystarczy sadzić rośliny miododajne, pozostawiać fragmenty kwitnących łąk, ograniczać stosowanie chemicznych środków ochrony roślin oraz wybierać produkty od lokalnych pszczelarzy. To niewielkie działania, które mają ogromne znaczenie dla środowiska i przyszłości rolnictwa.
Miód z Pogórza to nie tylko wyjątkowy smak zamknięty w słoiku. To symbol bogactwa lokalnej przyrody, tradycji pszczelarskich i wspólnej odpowiedzialności za środowisko. Wybierając lokalny miód i dbając o pszczoły oraz dzikie zapylacze, troszczymy się o przyszłość naszej żywności i zachowanie kulinarnego dziedzictwa regionu. Bo tam, gdzie żyją zapylacze, rozkwita przyroda, rozwija się rolnictwo i rodzą się smaki, z których słynie Pogórze.
Projekt zrealizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego